czwartek, 24 października 2013

Bath and Body Works....

Każda z nas powie, że najlepszym sposobem na poprawę humoru są zakupy. Faceci tego nie rozumieją, bynajmniej mój Ł, ale to już ich problem:) Bo kobietę zrozumie tylko druga kobieta. 
Kilka dni temu po wyjściu z pracy postanowiłam zajrzeć do Złotych Tarasów, a jak Złote Tarasy to przede wszystkim Bath and Body Works... Wchodząc do sklepu postanowiłam, że tylko rozejrzę się jakie są nowe zapachy na jesień.. Ale moje postanowienie nie trwało zbyt długo.. Wystarczył napis -50%, - 70% i przepadłam... Stwierdziłam., że to naprawdę okazja więc żal nie skorzystać, tym bardziej po okropnym dniu w pracy...



I tak, o to zostałam posiadaczką takiej niebieskiej torebeczki... a w niej...


1. Żel pod prysznic Secret Wonderland Jardin enchante. Bardzo słodki zapach ale przyjemny. To jest mój pierwszy żel pod prysznic z BBW. Użyłam go kilka razy i co mnie zdziwiło jest bardzo wyjadny. Ale do większej opinii poczekamy aż go troszkę jeszcze poużywam.:) 
2. Mgiełka do ciała z tej samej serii co żel pod prysznic.Kupiłam ją z myślą o noszeniu w torebce.
3. Moje nowe dziecko w którym się zakochałam<3 Żel antybakteryjny z nowym "domkiem" pandą. Noszę go przyczepionego do torebki i sprawdza się niesamowicie. Mój ulubieniec. Zreszta co widać po zużyciu już:)

I tak moje postanowienie stało się tylko słowem... Ale przecież musiałam sobie wynagrodzić ciężki dzień.:)

A Wy znacie i polecacie inne produkty Bath and Body Works? 

Buziaki.
E.

środa, 23 października 2013

Zawsze musi być ten pierwszy raz...

Witajcie!


Długo zastanawiałam się, nad założeniem bloga... Lecz wkońcu nadszedł ten dzień, kiedy powiedziałam sobie teraz albo nigdy... I tak o to jestem. Jeszcze czeka mnie długa pracą zanim zaprzyjażnię się z tym wszystkim, a do osób ogarniętych nie należę. :)
Już nie długo pojawi się pierwszy post i mam nadzieję, że będziecie tu czasem zaglądać. 

Buziaki.
E.